„Kiedy szliśmy na spacer po okolicy, mój syn zawsze bał się ujadania psa na końcu ulicy. Moją pierwszą reakcją było „Nic się nie martw, on nie potrafi się stamtąd wydostać”. Ale to wcale nie pomogło, więc teraz mówię coś w stylu: „Wiem, że czasami się boisz tego psa. Będę trzymał Cię za rękę”

( L.J.Cohen „Nie strach się bać” s. 59)

Aby wesprzeć dziecko w radzeniu sobie z lękiem, bardzo istotne są nasze reakcje- reakcje Rodziców. Ważne, by Rodzic był dla dziecka źródłem spokoju, bezpieczeństwa i umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami.

Jedne z najważniejszych umiejętności, które wspierają w radzeniu sobie z trudnościami (nie tylko dzieci, ale także i dorosłych) to okazywanie EMPATII i…SŁUCHANIE.

 Często, zupełnie nieświadomie, próbując pocieszyć, uspokoić dziecko wysyłamy komunikat, że go nie rozumiemy, nie potrafimy pojąć, co w danym momencie odczuwa. W takich sytuacjach dziecko może poczuć, że jego emocje są bagatelizowane i nieistotne, a w rezultacie zaczyna je tłumić i odczuwa zwykłą, ludzką bezsilność.

Zanim przejdę do sedna sprawy, chciałabym zwrócić uwagę na konkretne komunikaty, które niejednokrotnie padają z naszych ust, które zamiast dawać moc, raczej ją zabierają.

L.J.Cohen (2015, s.60) wymienia najczęstsze komunikaty, które lekceważą i bagatelizują dziecięce lęki:

  • „Nie bądź niemądry
  • Nie ma się czego bać
  • A co w tym strasznego?
  • Nie zachowuj się jak dziecko
  • Nic Ci nie jest
  • Nikt inny się nie boi
  • Po prostu zrób i przestań się tak z tym cackać
  • Mówiłem, że zaraz wrócę, przestań się tak z tym mazać
  • Jeśli będziesz mi siedzieć tylko na kolanach, możemy równie dobrze pójść do domu

Zamiast nich warto stosować zwroty, które okazują zrozumienie i empatię; które UZNAJĄ lęki dziecka i dają MOC. Taka postawa pokazuje dziecku że nie jest samo, że rozumiemy emocję jaką odczuwa i jesteśmy przy nim. Przykłady komunikatów, które uznają emocje dziecka to:

  • „Tak to było naprawdę straszne
  • Wyglądasz na przestraszonego, chcesz, żebym wzięła Cię za rękę?
  • Też bym się bał, gdyby przyśnił mi się taki koszmar
  • Każdy czasami się boi, nawet dorośli. Tak, nawet ja.
  • Chciałbyś, żebyśmy za pierwszym razem zrobili to wspólnie?” (Cohen 2015, 62)
  • Możesz usiąść obok mnie i dołączyć do dzieci kiedy będziesz gotowy.

 

Dlaczego tak?

Dziecko to człowiek, taki sam jak dorosły, który ma prawo do własnych lęków, do własnych emocji i do szacunku dla nich. Jeżeli pokazujemy, dziecku że wierzymy w jego uczucia, że nie bagatelizujemy jego lęku, stawiamy siebie w pozycji partnera/pomocnika w radzeniu sobie z trudnościami. Brak zrozumienia/pokazanie, że lęk jest głupi i irracjonalny zamyka drogę do rozmowy i poszukiwania rozwiązań! Lęk to emocja, zawsze całkowicie realna, nawet jeżeli przedmiot lęku jest całkowicie nierealny. To, że my go nie odczuwamy, nie oznacza, że ktoś inny także go nie czuje. To, że potwory nie istnieją nie oznacza, że nie można się ich bać. Dlatego tak ważne jest okazanie szacunku, zrozumienia i empatii do emocji, ponieważ to otwiera drogę do wspólnej walki z przeciwnościami i do wspólnego szukania sposobów na poradzenie sobie ze strachem. To pozwala na osiągnięcie relacji, w której dziecko pozwoli nam się wsłuchać w swoje emocje, jednocześnie zapraszając nas do swojego świata i otwierając nam drogę do wspólnego poukładania jego trudności.

Dlatego zanim zaczniemy tłumaczyć, pouczać, pokazywać, czy coś ma sens czy nie ma sensu okażmy ZROZUMIENIE i poprośmy by dziecko opowiedziało nam o swoim lęku. Wysłuchajmy je i wsłuchajmy się w szczegóły. Kiedy skończy okażmy, że chcemy z nim być w każdej emocji i dajmy dziecku to czego potrzebuje- spokój i bezpieczeństwo. Czasami wystarczy podsumować „To, że boisz się, że po Ciebie nie przyjdę do przedszkola musi być bardzo trudne. To ważne, że mi o tym opowiedziałeś. Pozwól, że opowiem Ci jak to wygląda z mojej perspektywy i postaramy się wspólnie znaleźć rozwiązanie, które Ci pomoże zrobić pierwszy krok”.  Oczywiście to bardzo ważne, by motywować dziecko do działania, by stawiać przed nim wyzwania i oswajać lęki, jednak ZAWSZE okazując zrozumienie i partnerstwo. Dlaczego to takie ważne? Jeżeli zapominamy o elemencie empatii i zostawiamy dziecko z „Weź się w garść” jedyne, co mu przekazujemy to informacja, że jest samo ze swoimi problemami i samo ma sobie „jakoś z nimi poradzić”. Zatem, pamiętajmy:

 

EMPATIA + SŁUCHANIE + ZROZUMIENIE + ROZMOWA O LĘKU + WSPÓŁPRACA +PLAN DZIAŁANIA= SUKCES!

Powodzenia! ?

 

Literatura:

  1. Cohen,L.J., Nie strach się bać. GW Relacja, Warszawa, 2015

Zdjęcie: www.pexels.com

 

Bądź pierwsza/y
Paulina Jarecka Psycholog Dziecięcy

Autor

Paulina Jarecka - psycholog dziecięcy i psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w drodze do certyfikacji. Totalnie zwariowana na punkcie swojej pracy. Zakochana w życiu i w ludziach. Lubi dużo mówić i pisać. Zależy jej na tym, by w każdej minucie swojego życia być przede wszystkim Człowiekiem.

Więcej o mnie

Tu znajdziesz pomoc

Centrum Pozytywka