fbpx
Posted inartykuły psychologia

Jak wspierać i (czy) rozmawiać z dziećmi o wojnie w Ukrainie?

Tuż obok Nas, za naszą granicą, dzisiaj rano rozpoczęła się wojna.
Tuż obok nas są ludzie z Ukrainy – przyjaciele i przyjaciółki, koledzy i koleżanki dzieci ze szkoły/przedszkola, współpracownicy i współpracownice.
Tuż obok nas, czasami w towarzystwie nas obserwujemy rozpacz ludzi, których kraj rozpada się na kawałki, lęk o najbliższych, wybory: wracać, czy zostać?

W nas jest mnóstwo lęku, smutku, złości, rozpaczy…
Tuż obok nas, w obliczu tych wszystkich wydarzeń są nasze dzieci. Jak je wspierać? Jak się o nie troszczyć? I (czy) rozmawiać z dziećmi o wojnie w Ukrainie?

Nigdy nie przypuszczałam, że napiszę taki tekst. Przyznam, że miałam problem, jak go zatytułować. Jak rozmawiać z dziećmi o wojnie? Jak troszczyć się o dzieci, kiedy w Ukrainie jest wojna? Jak radzić sobie z lękiem przed wojną?

Mam ochotę krzyczeć: to się nie dzieje. 

I sama rozpadam się na kawałki, gdy kolejny raz włączam TV i widzę, że się dzieje i widzę co się dzieje.

Wiem też, jak bardzo potrzebują nas dzieci. 

Wiem też, że to moment, na który (chyba) nikt nie jest przygotowany i nie zastanawiał się, jak wesprzeć dzieci i siebie.
Nigdy nie czytałam i nie posiadam książki/artykułu, na temat wspierania dzieci w obliczu wojny blisko nas, wojny w kraju ich koleżanek i kolegów.
Natomiast wiem, jak wspierać i jak rozmawiać z dziećmi, w sytuacji kryzysu, trudnych wydarzeń.
I to wszystko starałam się Wam jak najrzetelniej potrafię zebrać, dostosować do aktualnej sytuacji i tutaj zostawić.

Rozmawiaj i stwórz do tego przestrzeń.

Wiem, że dzisiaj pojawiło się mnóstwo pytań, „czy rozmawiać?” i „czy ukrywać przed dziećmi informację o wojnie w Ukrainie?”.
Odpowiadając na to pytanie odniosę się do dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Odpowiedź brzmi: rozmawiać. Dzieci uczęszczają do placówek, mają kontakt z innymi dziećmi.  Dzieci ze sobą rozmawiają, słuchają otaczającego świata. Dowiedzą się o wojnie, usłyszą słowo wojna. 

To ważne, byśmy rozmawiali z dziećmi, pytali, czy mają pytania, zapewnili, że chcemy z nimi rozmawiać i odpowiadać na pytania. 

To niezwykle ważne byśmy my – rodzice, ważni dorośli byli osobami od których dzieci będą otrzymywały informacje oraz osobami, które będą korygowały informacje zasłyszane poza domem.

Ważne, by nazwać, co się dzieje i nazwać dlaczego wokół nas- dorosłych tak często pojawia się temat wojny w Ukrainie.

Oczywiście język powinien być dostosowany do wieku dziecka i opierać się o fakty, na które dziecko jest gotowe. 

 „W Ukrainie rozpoczęła się wojna. To znaczy, że prezydent Rosji podjął decyzję o ataku na Ukrainę. Ludzie z Ukrainy walczą i jest to niebezpieczne. Martwimy się o nich”,
„Ludzie rozmawiają o wojnie w Ukrainie, martwią się o ludzi, którzy tam mieszkają, smucą się i złoszczą, bo wojna jest zła”.

„Chcę, żebyś wiedział, że chcę byś o tym ze mną rozmawiał i pytał mnie, o wszystko, o co potrzebujesz zapytać”.

Nazywaj i akceptuj emocje. Wszystkie.

Boicie się? Ja się boję. 

Smucicie się? Ja się smucę.

Złościcie się? Ja się złoszczę.

To zrozumiałe.
Dzieci też będą doświadczać mnóstwo emocji. To niezwykle ważne (zawsze, a teraz szczególnie), by się nimi zaopiekować i zaakceptować każdą emocję.

Zaprzeczanie, przykrywanie i udawanie, że „nic się nie dzieje”, może przepełniać niepokojem, kiedy świat wokół mówi o zagrożeniu i dorośli i dzieci mają w sobie niepokój. 

Często wspierające jest podzielenie się, że i my doświadczamy trudnych emocji.

„Widzę, że się boisz. Kiedy słyszymy o wojnie czujemy strach, bo nasz umysł odczytuje te słowa jako zagrożenie i wysyła nam o tym sygnał. To zrozumiałe. Też tak mam.”

„Martwisz się o babcię swojej przyjaciółki. Opowiedziała Ci, że mieszka tam, gdzie jest wojna. Rozumiem to. Jestem przy Tobie.”

To ważne, by dzieci mówiły o uczuciach.

Bardzo. 

Bo tłumienie, chowanie to…cierpienie. To, co niewypowiedziane, chowa się „do środka”. Męczy, dusi, przytłacza. Stąd tak ważne jest stworzenie przestrzeni do mówienia o uczuciach, która wejdzie do waszego codziennego schematu dnia. 

I tu uwaga: nie oznacza to codziennego pytania się o wojnę. Nie, nie, nie..

Mam na myśli uważność na uczucia i otwarcie przestrzeni do rozmowy np. pytania

„Jak się czujesz?”, „Jak się dziś czułaś?”, „Jakie emocje cię odwiedziły?”  lub kreatywne metody pokoloruj serce z emocjami – jakie dzisiaj uczucia je wypełniały (przykłady pomocy znajdziecie tu: ….)

Z drugiej strony pamiętajmy, że to my regulujemy i to my jesteśmy dorośli. Dzielenie się emocjami, pokazywanie, że doświadczanie lęku, smutku, złości jest zrozumiałe, nie oznacza, że mamy zalać dzieci naszymi emocjami i zmartwieniami. 

Ważne jest tutaj uważnienie, że ma prawo być dziecku trudno i ma prawo czuć niepokój w świecie niepokoju, przy jednoczesnym zapewnieniu maksimum bezpieczeństwa i stabilności (i o tym, więcej dalej).

Bądź uważny na katastrofizację. U siebie u i dziecka. Skup się na tu i teraz.

Wokół nas jest wystarczająco dużo trudnych informacji. 

Gdy czujemy lęk mamy tendencję do zniekształcania myśli i przewidywania dodatkowej katastrofy. 

Ważne, by być uważnym na komunikaty, które kierujemy do dziecka i do innych wokół.

Ważne, by pytać dziecko o myśli, o to jakie zna fakty.

I jednocześnie nie kłamać.

Co mam na myśli:

Komunikaty: „Zaczyna się od Ukrainy, a potem może iść do Polski”, „To tylko początek. Będzie trzecia wojna światowa” itp. One nie pomagają. Nie wiemy jak będzie. Dla dzieci, zbyt dużo to to, co jest. Nie dokładajmy.

Pytajmy dzieci: co o tym wiesz? Co myślisz? Czym się martwisz. 

Dziecko: „Jasiu powiedział, że Putin zaatakuje też Polskę”

Odpowiedz: „Na ten moment Putin zaatakował Ukrainę. Nie ma żadnych informacji mówiących o tym, że chce zaatakować Polskę. Jestem przekonana, że Jasiu też takich nie posiada”

I najtrudniejsze: jednocześnie nie kłam, nie obiecuj tego, czego nie jesteś pewien. Chciałabym napisać: jesteśmy i będziemy bezpieczni. Nie wiem, czy będziemy. Dlatego nie jestem w stanie Wam tego obiecać. 

Czy padnie pytanie: „Czy w Polsce będzie wojna?” Z dużym prawdopodobieństwem padnie. 

Czy mamy odpowiedzieć: „może będzie”? Czy lepiej: „No gdzie, kochanie. Na pewno nie będzie”? Ani tak, ani tak.

TU i TERAZ. 

To, co wiemy, dostosowane do dziecka + maksimum bezpieczeństwa.

„Na ten moment wojna jest tylko na Ukrainie. Nie ma żadnych informacji mówiących o tym, że Putin chce zaatakować Polskę. Polska ma wsparcie innych Państw, ma z nimi umowę i jeżeli ktokolwiek chciałby nas skrzywdzić inne państwa, i jest ich bardzo dużo, obiecały, że nam pomogą”.

Bądź uważny na zmiany w zachowaniu dziecka. 

Dzieci w różny sposób mogą przetwarzać trudne informacje. Mogą być bardziej zamyślone, rozkojarzone, spięte, częściej się złościć. Pamiętajmy, że najważniejsze jest to, czego nie widać. 

Pod tzw. „trudnym” zachowaniem, przeważnie kryje się cierpienie- myśli, emocje, doświadczenia, z którymi dziecko nie może sobie poradzić. Jeżeli obserwujemy nowe, niepokojące zachowanie u dziecka warto nazwać to, co widzimy oraz okazać empatię i troskę. 

Zdarza się, że pojawia się pytanie- czy nazywać zachowanie; to, co jest „na wierzchu”? Z mojego doświadczenia wynika, że tak i często dzieci wręcz czekają, aż dorosły powie „Widzę twój niepokój i strach. Wiem, że to skutek czegoś trudnego”
W jaki sposób mówić do dzieci, gdy dostrzegamy niepokojące zachowania? „Widzę, że w ostatnim czasie jesteś często zamyślony. Mam wrażenie, że coś cię martwi.” 

„Zauważyłam że trudno Ci kontrolować złość. Domyślam się, że sporo Cię przytłacza.”

Wyłącz wiadomości w TV

Nie włączaj kanałów informacyjnych w TV przy dziecku. W aucie ustaw radio, gdzie leci wyłącznie muzyka. Rozmawianie, o tym co się dzieje nie oznacza, że mamy pokazywać dzieciom obrazy wojny.

To, co widzimy w telewizji jest często tak trudne, że sami nie mieścimy. Obrazy strzelania, bombardowania, cierpienie ludzi są dla dzieci za trudne, nie są w stanie tego przetworzyć.

Postaraj się zadbać o filtrowanie treści na YouTube i zabezpieczenie w telefonie stron informacyjnych.

I tu moja prośba do szkół i nauczycieli – zadbajcie o to samo. Nie jestem w stanie zliczyć sytuacji, w których usłyszałam, że dzieci oglądały niedozwolone treści –  straszne filmy ala horror, nagrania gier dla dorosłych itp. na komputerach szkolnych. Filtr na treści erotyczne i pornograficzne to za mało.

Wprowadź ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne

Głębokie oddychanie, medytacja dla dzieci, ćwiczenia z uważności, masażyki. To wspiera.

I my i dzieci doświadczamy dodatkowych trudnych emocji. Jest i będzie w naszych ciałach sporo dodatkowego napięcia.

Im więcej napięcia, tym trudniej nam to pomieścić (dosłownie pomieścić)… w sobie.
A nie chodzi o to, by je upychać w nas- przeciwnie: ważne by je uwalniać. Stąd w obecnym czasie ważne jest zatrzymanie się, relaksowanie, wprowadzenie ćwiczeń oddechowych i uwalnianie emocji. Doskonale sprawdzą się tutaj ćwiczenia oddechowe, bajki relaksacyjne.

Poczucie bezpieczeństwa – najważniejsze jest BYCIE razem.

Zapytaj siebie: co mogę zrobić, by dać sobie i mojemu dziecku maksimum bezpieczeństwa? Jak być blisko?

Bezpieczeństwo jest przede wszystkim w domu. Poczucie bezpieczeństwa tworzymy my. To co się dzieje jest trudne, dzieci mogą spotkać się z trudnymi informacjami, ale to na ile będą się czuły bezpiecznie, zależy przede wszystkim od nas. 

Każdy z nas potrzebuje bezpieczeństwa. To podstawowa potrzeba każdego człowieka. Informacje o wojnie mogą je naruszyć, stąd istotne, by troszczyć się o tę potrzebę i dać sobie bliskość. 

Przytulanie,

bycie razem,

zaplanowanie więcej wspólnego czasu, 

zabawa

…i zwyczajność.

To ma znaczenie.

Ogromne.

Zwyczajność

Czasami mamy poczucie, że jak się dzieje coś ważnego, trudnego, to należy coś zmieniać.

Normalność, zwyczajność, rutyna – to pomaga.

To cenne, by wdrożyć dodatkowe rytuały (np. wspomniane relaksację, czy ćwiczenia oddechowe), ale to nie oznacza, że mamy przeorganizować dzień, codziennie robić godzinne medytacje, zamiast jeździć na zajęcia z robotyki.

Przeciwnie. 

Szczególnie wtedy, gdy jest trudno, potrzebujemy troszczyć się o zwyczajność, o codzienność i toczyć zwyczajne życie.

Dbaj o siebie. Napełniaj emocjonalny kubeczek.

Gdy nasz kubeczek jest pusty lub prawie pusty – nasze potrzeby nie są zaspokojone, wówczas nie mamy także zasobów, energii, jesteśmy rozregulowani emocjonalnie, jest nam trudno. Trudno nam funkcjonować, a skąd troszczyć się o kubeczki naszych dzieci.

A cały ten artykuł jest o napełnianiu dziecięcego kubeczka.

Troszcz się o siebie, proś o pomoc partnera/partnerkę, stwórz sobie przestrzeń wsparcia, stabilny, zaopiekowany rodzic to podstawa – napełniaj swój kubeczek.

Podsumowanie:

Przesyłam Wam mnóstwo wsparcia.

Czekam na wasze myśli i refleksję po przeczytaniu artykułu.

Ukraino…

…jestem z Tobą. 


Komentarze (100)

  1. Jestem psychologiem w szkole dopiero od roku, psychologiem w ogóle półtora roku. Nie jestem przygotowana do pomocy w sytuacji kryzysowej, a mam w szkole dziewczynkę z Ukrainy. Dlatego ten wpis jest bardzo cenny także dla mnie, dziękuję bardzo za niego.

  2. Bardzo podoba mi się artykuł i uważam, że dobrze wyczerpał rozumienie sytuacji w jakiej jesteśmy . Jestem studentką 3 roku psychologii , a także mamą dwóch chłopców , 2 i 9 letniego – i wiem jak ważna jest szczera rozmowa , oczywiście adekwatna do wieku . Dziś się bałam i czułam niepokój po usłyszeniu wiadomości z radia , kiedy mój syn wstał opowiedziałam mu co się wydarzyło , ze spokojem i racjonalnym wytłumaczeniem sytuacji , ważne abyśmy my dorośli , tłumaczyli dzieciom co się dzieje , aby było im łatwiej zmierzyć się z tym co jest trudne dla nich , ale tez bardzo trudne dla nas na ten moment .

  3. Bardzo dziękuję Ci za ten wpis. Potrzebowała tego. Czułam się bardso zagubiona w tym temacie i nie miałam pojęcia jak postępować. Teraz czuję się bardziej doinformowana. Ważne jest także aby nie powielać fałszywych informacji. To co się dzieje jest smutne i przykre lekko mówiąc. Sama słabo sobie z tym radzę… Nie mam dzieci, ale moja praca wymaga ode mnie właśnie takich postaw jak napisałaś. Dzisiaj moim podopiecznym ciężko mi było mówić i tłumaczyć w sposób kompetentny i dostosowany pod nich to co jest tu i teraz. Mam też młodsze rodzeństwo… Dwóch braci są w wieku nastoletnim ( szkoła podstawowa) i niestety na rldzickwo liczyć nie mogę, więc obowiązek rozmowy spada na mnie. Siostra również nie jest do tego niestety odpowiednią osobą. Ze względu na odległość jest tylko możliwość telefoniczna. Dzięki temu wiem jak to poprowadzić, jak zacząć i jak się przygotować.

  4. Cudny, mądry, głęboki artykuł. Paulino, jesteś wielka! Choć wiem, że zupełnie nie to było Twoim celem. I to jest piękne

  5. Super artykuł mam nadzieję, że wielu rodziców zachowa się podobnie i skorzysta z rad w nim zawartych, zresztą trafionych w punkt. Polecam

  6. Bardzo dziękuję za ten wpis. Dziś dużo z dziećmi rozmawiałam na temat wojny, aktualnych wydarzeń. Wytłumaczyłam im dlaczego tak się dzieje, pokazałam na mapie granice Polski i jej sąsiadów oraz gdzie leży Ukraina a także jakie znaczenie ma członkostwo NATO.
    Jedyne czego nie dopilnowałem to to, ze moje dzieci widziały w wiadomościach obrazy ataków zbrojnych. Teraz sie tym martwię…

  7. Artykuł bardzo przydatny, w jasny i przystępny sposób wyjaśnia jak rozmawiać z dziećmi na trudne tematy

  8. Dziękuję za ten artykuł. Mam dwójkę dzieci i zauważam duży niepokój u starszego dziecka 19 lat i jego przyjaciół. Są to młode osoby wchodzące w dorosłość, czekające na maturę, mające całkowity dostęp do wszystkich mediów. Jako pedagog zauważam jeszcze jeden problem – uczeń z Rosji. Trzeba się będzie z tym zmierzyć całej szkole.

  9. Pani Paulino, serdeczne podziękowania za świetny „podręcznik pierwszej pomocy emocjonalnej” ma czas, gdy wydarzyło się niewyobrażalne… Napisała go Pani po kątem dzieci, ale myślę, że będzie też bardzo przydatny w rozmowach z seniorami. No i to napełnianie kubeczków… Trzymajmy się wszyscy, dbajmy o siebie, by dbać o tych, którzy blisko nas.

  10. Bardzo dziękuję, za ten artykuł. Jest fantastycznym drogowskazem. Pani artykuły to skarbnica wiedzy. Zawsze staram się polecać rodzicom, jeśli proszą o rzetelną i profesjonalną wiedzę.

  11. Absolutnie sie z tym nie zgadzam! Czytajac ten post widze, ze pani sama potrzebuje pomocy i nie radzi sobie z obciazeniem jakie powoduja infprmacje o wojnie a chce pani informowac dzieci. Co dziecko ma zrobic z ta informacja? Dopoki dziecko nie pyta nie nalezy o tym mowic. Czytam, ze wlacza pani tv..oglada pani z dzieckiem te wiadomosci?

  12. Dziękuję. Nie przygotowana jestem na taki scenariusz. Ale to co napisałaś ma sens. Rutyna. Tu i teraz. W ten punkt zarzucam kotwice i tego się będę trzymać. Dzięki, to było takie oczywiste ale kto by na to wpadł…

  13. Bardzo dziękuję za ten artykuł. Dzielę się nim, gdzie tylko mogę, żeby dotarł do jak największej liczy rodziców i osób pracujących z dziećmi. Ogromne, ogromne dzięki!

  14. Droga Imienniczko z komentarza powyżej:
    Dziecko i tak się dowie, z tych czy innych źródeł. Na nas rodzicach spoczywa odpowiedzialność, aby ta wiadomość była podana w jak najłatwiej przyswajalnej postaci. Nie chodzi o umawianie z dzieckiem specjalnej rozmowy i robienie z tego czegoś w centrum uwagi. Wystarczy wspomnieć przy okazji, powiedzieć np że nauczycielki/ciocie w przedszkolu mogą być bardziej zestresowane, bo w innym kraju trwa wojna, dzieją się tam złe rzeczy i ludzi to martwi. Tyle wystarczy. Jeżeli dziecko będzie dopytywać, można temat trochę rozwinąć, zależnie od wieku. Jeżeli dziecko żyje w mydlanej bańce, pierwsze trudności mogą je przytłoczyć tak, że nie sposób mu się będzie podnieść. Tłumaczenie, że spotykają nas nie tylko dobre rzeczy stopniowo przygotuje na taką ewentualność.
    Poza tym dziecko obserwuje emocje rodzina, chłonie je – szczególnie to młodsze. Zauważy napięcie u dorosłych, co wzbudzi dodatkowy niepokój, bo nie będzie umiało zidentyfikować przyczyny.
    Wszystkim nam zależy na dobru naszych dzieci, więc zapełnijmy ten czas wieloma przyjemnymi, wspólnymi momentami. Nam dorosłym też się to przyda…
    Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło

  15. Dziekuje Pani za ten tekst. My dorosli potrafimy juz poradzic sobie emocjonalnie z problemami. Mamy to w wiekszym lub w mniejszym stopniu przerobione. A dziecko? Dziecko a wojna…trauma niestety pozostanie na zawsze. Dlatego takie wskazowki, takie porady sa na wage zlota. Prosze Pania o wiecej.

  16. Dziekuje Pani za ten tekst. My dorosli potrafimy juz poradzic sobie emocjonalnie z problemami. Mamy to w wiekszym lub w mniejszym stopniu przerobione. A dziecko? Dziecko a wojna…trauma niestety pozostanie na zawsze. Dlatego takie wskazowki, takie porady sa na wage zlota. Prosze Pania o wiecej.

  17. Dziękuję za mądry, spokojny, wyważony artykuł. Był mi bardzo potrzebny.

    Trzymajcie się wszyscy ciepło

  18. Artykuł bardzo pomocny. Mam 8 letnia córkę i jestem nauczycielem współorganizującym w szkole ogólnodostępnej. Przyda mi się do pracy z dziećmi. Bardzo dziękuje

  19. Dziękuję za tak potrzebny artykuł. Najtrudniej jednak zadbać o siebie. Czasem nie ma skąd poprosić o wsparcie.

  20. Bardzo dziękuję za wspaniały tekst. Mimo, że jestem już starszym nauczycielem trochę się pogubiłam w tych wszystkich informacjach i swoich emocjach. Bardzo mi pomogłaś. Dziękuję:)

  21. Dziękuję! W poniedziałek wracam po feriach do szkoły i stanę przed drugoklasistami, a wśród nich jest dwoje wrażliwych Ukraińców. Sama jestem pełna obaw, a tu jeszcze muszę być silna dla tych słabszych. Jak postąpić, żeby dodatkowo nie skrzywdzić tych niewinnych istot? Co powiedzieć, żeby nie skłamać, ale rzeczowo i spokojnie dać im wsparcie? Dziękuję za te wskazówki. Wiem, że jest literatura o tej tematyce, ale jeszcze do niej nie dotarłam.

  22. Tak, nalezy odpowiadac na pytania. Tak, nalezy nazwac pewne rzeczy po imieniu. Ale! Nie mozna tego karmic! Tv, radio, internet, doskonale pokazaly jak obudzic w ludziach mechanizmy pierwotne i nie trzeba bylo jak widac dlugo czekac. Spokoju troche, wiecej zdolnosci do niepoddawania sie doktrynacji. Rownie serdecznie pozdrawiam. Wszystkich! Ten spokoj sie nam przyda. Dzieci odbieraja latwiej i spokojniej slowa i komunikaty mniej naszpikowane emocjami. Zyjemy w trudnych czasach..ale mozna nie zyjac w bance zyc normalnie Pani Moniko. Z serca pozdrawiam. Gramy do tej samej bramki. Wszystkim nam zalezy na szczesciu naszych dzieci. Dobra i spokoju. Troche wiecej.

  23. Bardzo potrzebny wpis, umieszczony na stronie naszego przedszkola. Mamy 3 dzieci w wieku przedszkolnym i napewno skorzystam z pomocy z tego artykułu. Dzisiaj latają helikoptery, ludzie dużo mówią, najstarsza córka już pyta co się dzieje i dlaczego tak. Teraz będę lepiej wiedzieć jak z nią i resztą rozmawiać.
    Dziękuję

  24. Chciałabym dodać do drugiego zdania, że ludzie z Rosji też są obok nas i też jest im trudno. Wiele Rosjan mają członków rodziny z Ukrainy i wiele Rosjan mieszka poza granicami Rosji i mogą być traktowani agresorami. Dziecko z Rosji, mieszkające w Polsce też musi sobie radzić z sytuacją.

  25. Dziękuję bardzo za ten artykuł, faktycznie temat wojny jest dla nas wszystkich bardzo trudny i tak będzie zawsze.Czasem nawet dorosłym trudno jest o tym rozmawiać ze sobą nawzajem a co dopiero z dzieckiem! Dlatego to takie pomocne,argumenty co i jak to wytłumaczyć dziecku. Paradoksalnie, czasem bywa tak,że jak coś na spokojnie przekażemy dziecku treść o czymś bardzo trudnym jak wojna ,to jeśli dziecku udzieli się spokój jaki niesie nasze tłumaczenie, nam też ten spokój się może udzielić :-).Pozdrawiam wszystkich czytających to i życzę nam wszystkim pokoju!!

  26. Witam. Jestem nauczycielką w przedszkolu i na prawde nie wiem jak mam zacząć rozmowę z dziećmi.
    Czy może jakieś konkretne podpowiedzi?
    Z góry dziękuje

  27. Pani Paulino, a czy napisałaby Pani jeszcze jak w szkole rozmawiać z dziećmi z Ukrainy, które są tu w Polsce? albo z dziećmi z Rosji? i w całych klasach, gdzie te dzieci są?
    Udostępniłam Pani artykuł nauczycielom i nauczycielkom, chętnie dołożę kolejny 😉
    Pozdrawiam serdecznie,
    Izabela Czerniejewska
    Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Poznaniu

  28. Bardzo dziękuję za artykuł. Mam dwóch synów w wieku 11 i 14 . Szczególnie młodszy syn zadaje pytania związane z wojną na Ukrainie. Staram się odpowiadać i rozmawiać z synem , nie zamydlać rzeczywistości. Czuję, że w dzieciach jest duży niepokój. Wspólne spędzanie czasu oraz ćwiczenia relaksacyjne są świetnym sposobem na pozbycie się smutku, lęku i niepewności . Jeszcze raz bardzo dziękuję.

  29. Artykuł jest odpowiednim wsparciem na dziś i najbliższe dni. Wspierajmy się! Dziękuję za niego Pani Paulini🙂

  30. Dziękuję za ten wpis. Jestem przedszkolanka i jednocześnie mamą czwórki… Rozpadłam się na kawalki 24 lutego.. z tego artykułu bije ciepło i miłość, troska i opieka… Dziękuję ❤️ już po przeczytaniu czuje powolne odprężenie w mięśniach.. głową przekierowuje się na inne myśli… Dziękuję raz jeszcze!

  31. Bardzo dziękuję za ten komentarz do ostatnich wydarzeń…. Tak bardzo potrzebujemy wsparcia w tych trudnych czasach szczególnie my rodzice i nasze dzieci.

  32. Dziękuję za artykuł🙂 Bardzo przydatny. Mój syn wrócił dziś że szkoły z płaczem, że u nas zaraz będzie wojna. 😒 Bo tak odebrał informacje, które mu przedstawiono.

  33. Dziękuję za artykuł🙂 Bardzo przydatny. Mój syn wrócił dziś że szkoły z płaczem, że u nas zaraz będzie wojna. 😒 Bo tak odebrał informacje, które mu przedstawiono. Jeszcze raz dziękuję za wskazówki 😘

  34. Dziekuje ,że mogłam to przeczytać i jeszcze raz trzymac się na baczności w rozmowie z dziećmi a mianowicie nie pogłębiać ich stresu, nie panikować i mówić prawdę. Mówić o swoich uczuciach dzieciom jest najcudowniejsza sztuka bo widziec ich wyraz oczu….bezcenne….jak one patrzą ba nas kiedy obnażaniu się ze swojej „ zwyczajnisci” jako rodzic ….cudiwne. I czasem to pytanie: „ mamo Ty tez się boisz?”Dziekuje

  35. Pani Paulino, dziękuję za bardzo mądry, piękny i potrzebny artykuł. Ja bym jednak dodał tytułem uzupełnienia, że są sytuacje (takie, jak teraz), w których ludzkie tylko słowa nie wystarczają, a wtedy z pomocą przychodzi nam Bóg w swoim Słowie. Czy na przykład wiedzieliście, drodzy Czytelnicy i Czytelniczki, że w Biblii podobno 365 razy (choć tego nie liczyłem😉) są zapisane słowa: „Nie lękajcie się!”, „Nie bój się!” lub w podobnym brzmieniu – jakby po jednym takim zdaniu na każdy dzień roku?
    Do moich ulubionych należą na przykład dwa poniższe fragmenty:
    1. „Chociażby stanął naprzeciw mnie obóz,
    moje serce bać się nie będzie;
    choćby wybuchła przeciw mnie wojna,
    nawet wtedy będę pełen ufności.
    O jedno proszę Pana,
    tego poszukuję:
    bym w domu Pańskim przebywał
    po wszystkie dni mego życia,
    abym zażywał łaskawości Pana,
    stale się radował Jego świątynią”.
    (Psalm 27,3-4)
    2. „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (Ewangelia wg Św. Jana 16,33)

    Dlatego czytajcie codziennie Pismo Święte (robię to od wielu lat i doświadczam wielkich łask od Boga na własnej – że tak powiem – skórze🙂) –  także z Waszymi dziećmi, karmcie się słowem Boga. Kto jest Katolikiem, niech się karmi jak najczęściej też Ciałem Chrystusa (kto nie jest Katolikiem, niech jak najszybciej nim zostanie🙂) – a będziecie zdrowsi psychicznie, duchowo, a nawet fizycznie i zachowacie pokój w Waszych sercach nawet w tych trudnych niespokojnych czasach, czego Wam z głębi serca życzę.
    Niech żyje wolna Ukraina!
    Niech żyje Polska!
    Szczęść Boże wszystkim!!!

  36. Dziekuje za wszystkie wskazowki! Nie mialam pojecia jak wytlumaczyc corce co sie dzieje. Najgorsze jest pytanie „czy bedzie w Polsce wojna?” Przed przeczytaniem artykułu powiedzialam „na pewno w Polsce nie bedzie wojny” pomimo ze sama nie jestem o tym przekonana. Teraz juz wiem jak udzielić odpowiedzi na tak trudne pytanie i nie obiecać czegos czego nie jestem sama pewna…

  37. Dziekuje za wszystkie wskazowki! Nie mialam pojecia jak wytlumaczyc corce co sie dzieje. Najgorsze jest pytanie o wojnę w Polsce. Przed przeczytaniem artykułu powiedzialam „na pewno w Polsce nie bedzie wojny” pomimo ze sama nie jestem o tym przekonana. Teraz juz wiem jak udzielić odpowiedzi na tak trudne pytanie i nie obiecać czegos czego nie jestem sama pewna…

  38. Dziekuje za wszystkie wskazowki! Nie mialam pojecia jak wytlumaczyc corce co sie dzieje. Najgorsze jest pytanie o wojnę w Polsce. Przed przeczytaniem artykułu powiedzialam – na pewno w Polsce nie bedzie wojny – pomimo ze sama nie jestem o tym przekonana. Teraz juz wiem jak udzielić odpowiedzi na tak trudne pytanie i nie obiecać czegos czego nie jestem sama pewna…

  39. Witam, bardzo ważny artykuł, pomocny. Po wyjaśnieniach dzieciom sytuacji posłużyłam się tym artykułem. Dostałam pytanie od dzieci pytanie dlaczego inne wojsko, które nas wspiera nie pomaga Ukrainie? Dlaczego nie chcą walczyć w obronie UK?, Pytanie dostałam jak próbowałam wyjaśnić dlaczego w Polsce jest tylu żołnierzy z innych krajów. Trudne pytania.

  40. Dzięki za ten artykuł, mam wnuki bardzo wrażliwe na otaczającą rzeczywistość, i nie wiem czy poradzę sobie z ich emocjami, ale po tym artykule napewno będzie mi łatwiej.

  41. Dziękuję za pomocny artykuł,pracuje w szkole podstawowej z dziećmi nauczania początkowego.Dzieci zadają mnóstwo pytań.Prosze o poradę.Jestem koordynatorem szkolnej imprezy Supertalentow.Final to występ 15 uczniów i wielka feta z nagrodami oraz publicznością.Czy w tej sytuacji mogę prosić dyrektora o odwołanie tego przedsięwzięcia,czy wręcz przeciwnie udajemy ze nic się nie stało.

  42. Jestem dziadkiem i zastanawiałem się wczoraj co z tą wojna i moimi wnukami 10 i 12 – myśle ze teraz wiem dziękuje za nowa wiedzę…. super pozdrawiam

  43. Dziękuję za ten artykuł. Jako mama 2 dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, ale i żona żołnierza, jest mi podwójnie ciężko okiełznać własne emocje, ale dla dzieci i męża mocno się staram..

  44. Super, że są tacy co reagują na różne tematy. Moim zdaniem z dziećmi należy rozmawiać , dyskutować . Dzieci są naszą integracją naszego życia, powinny wiedzieć co się wokół nich dzieje i to na różne tematy w sposób logiczny i zrozumiały. Powinny wiedzieć że świat nie jest tylko piękny a ludzie wspaniali. Powinno tak być ale nie jest.

  45. Dziękuję za świetny artykuł!!!
    Bardzo mądre,wywarzone i wyczerpujące wiele aspektów podejście do jakże trudnego tematu.
    Sama nie mam jeszcze dzieci, ale bardzo uspokoił mine i moje wewnętrzne dziecko ten artykuł!!!
    Pozdrawiam piękna i potrzebna robota 🫂

  46. Bardzo dziękuję za ten ciekawy tekst. Mam w klasie chłopca z Ukrainy i zastanawiałam się, czy rozmawiać z nim o wojnie, czy raczej unikać tego tematu, bo widzę codziennie jakie uczucia targają tym chłopcem. Teraz wiem, jak rozmawiać z chłopcem i całą klasą. Bardzo dziękuję.

  47. Dziekuje za artykul. Jestem Ojcem I tez uwazam, ze trzeba rozmawiac. Swiat jest jaki jest. Czasem dobry czasem zly. Czary Mary, ze jest inaczej to pulapka. Mam 2 corki, chce zeby wyrosly na madre I silne dziewczyny, ktore potrafia stanowic o sobie i pomoc Innym w potrzebie. Pozdrawiam.

  48. Bardzo jestem wdzięczna, za tę słowa i wsparcie , niestety moja córka co dzień strasznie przeżywa . Każdego ranka budzi z myślą , czy jej babcia i brat żyją , dopiero usłysząc ich głos , trochę się uspokaja. Ja też bardzo się staram przez nią nie płakać , trzymać się ale to jest strasznie trudne. Na Ukrainie zostały moja mama i syn z synowa . Bardzo dziękuję za wszystko co Polska robi , za każdego rodzaju pomoc. I jestem bardzo i to bardzo dumna z naszego prezydenta Zeleńskiego i naszych żołnierzy ,za ich waleczność i odwagę. Pozdrawiam.
    Слава Україні і героям слава!!!

  49. Wiecie, bardzo miło, że ludzie się tak pięknie zorganizowali po obu stronach granicy, która jeszcze nigdy nie była tak długa i tak bliska jak teraz.
    Z całym szacunkiem dla autorów. Jestem psychologiem od lat. I nie będę moich dzieci bulszitował, że w razie agresji dzjadzi vladimira na Polskę NAPEWO NIE WEZMĄ TATUSIA DO WOJSKA I NA FRONT, zwyczajnie dlatego, że taka możliwość istnieje, oraz taka, że mnie zabiją. Moje dzieci nie przygotowane na to do ostatniej chwili załamią się przy nagłej z takim faktem konfrontacji.

  50. Do wczoraj zwlekałam z rozmową z corka 6,5 letnia. Mialam przewagę nad nia po pierwsze ze od czwartu nie uczeszczala do placowki z powodu kataru, po drugie nie ogladamy wiadomosci w tv od ponad roku, bo widzielismy skutki nadmiaru informacji na temat covid, wiec ona nie miala teraz zadnych informacji na temat wojny. Ten artukul pozwolil mi sie przygotowac do tej rozmowy przed powrotem do zerowki i dzieki niemu poszlo „gladko”, przegadalismy, zadala kilka pytan a pozniej wzielismy sie wspolnie za przygotowanie darów dla dzieci, wlaczyly sie obie corki mimo ze druga ma 2,5 roku i nie rozumie, ale podzielila sie maskotkami, a ja spakowalam ubrania. Powtarzala ze jej smutno z tego powodu, zadawala pytania czy maja jedzenie, a co jesli zapomnieli zabrac ulubionego misia, dzieki tym wskazowka nie ugrzezłam w gąszczu pytan, z calego serca dziekuje za ten artykul.

  51. Dziękuję za mądry i bardzo pomocny artykuł, w którym znalazłam mnóstwo podpowiedzi i wskazówek. Czuję się zaopiekowana.

  52. Podobają mi sie porady Pani o tym jak uszanować emocje dziecka. Szanuję, że nie przedstawia Pani wizji, że Rosjanie rzekomo są źli jako naród tak ogólnie, a Ukraińcy – kryształowo dobrzy w 100%. Można przy okazji przywołać pewne wydarzenia na kresach z przeszłości i wspomnieć, że ważne jest wybaczenie, ale tak samo pamięć, że my wybaczyliśmy UKraińcom i im teraz pomagamy, choć oni nie ustosunkowali się do trudnej przeszłości jednoznacznie. Pytanie dziecka: „Czy Putin zaatakuje Polskę?” Moja odp.: „To zależy czy władze Polski zachowają się odpowiedzialnie, udzielą pomocy uchodźcom, ale zrezygnują w zaangażowania w nieswoje wojny i narażania obywateli.” I dodałabym jeszcze coś na temat USA, bo przecież inwazja na Ukrainę nie jest zawieszona w próżni, nie wzięła się z powietrza, spory trwają tam co najmniej od 2014 roku i wiążą się z ingerencjami USA w naszym regionie świata. I jeszcze bym wpajała dziecku, że telewizja to propaganda taka czy inna, że trzeba myśleć samodzielnie i czerpać z różnych źródeł po obu stronach barykady…

  53. Mój komentarz został usunięty, bo podkreśliłam, żeby darować rzeczy nowe, a nie używane 🙁 A tymczasem pełen nienawiści komentarz niejakiego Kamila został…

  54. W Twojej Ojczyźnie Putin wszystko psuje i niszczy.
    Uczcie się pilnie, by, gdy dorośniecie, kiedy już będzie po tej głupiej wojnie, byście umieli naprawić wszystko i odbudować to, co ten zły Putin zniszczył.
    nauczyciel-emeryt, który uczył już w stanie wojennym

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.