fbpx
Posted inartykuły

Gdy w dziecięcych wspomnieniach jest… wojna.


Wojna. Słowo niegdyś tak odległe, dzisiaj tak bliskie.
Wojna i dzieci – to słowa, które nigdy nie powinny stać obok siebie.
Dzieci z doświadczeniem wojny są tuż obok nas. W Polsce.
Setki tysięcy dzieci z Ukrainy znalazło w naszym kraju schronienie.

Po artykule o tym, jak rozmawiać z dziećmi na temat wojny (znajdziecie go tutaj) dostałam bardzo dużo wiadomości z zapytaniem, czy pojawi się tekst o wspieraniu dzieci z Ukrainy – wielu z Was czekało wówczas na rodziny z dziećmi, którym dało dach nad głową, do wielu z Was przyjeżdża rodzina z Ukrainy i chcecie wesprzeć dzieci i ich rodziców, wielu z Was otrzymało informację, że dzieci z Ukrainy trafią do przedszkola, szkoły, wielu z Was pomaga, wielu z Was zastanawia się, co dalej.

Gdy w dziecięcych wspomnieniach jest…wojna.
Jak wspierać dzieci z Ukrainy? Czego unikać?
Co warto wiedzieć o skutkach doświadczeń wojennych u dzieci?
O tym więcej w poniższym artykule.

Wojna – doświadczenie traumatyczne

Wojna bez wątpienia jest doświadczeniem traumatycznym. Osoby, które się z nią zetknęły, które przed nią uciekają, które były w jej centrum, spotykają się z szeregiem zdarzeń związanych z przemocą i zagrożeniem zdrowia i życia – u siebie i u innych. 

Za istotne uważam przedstawienie definicji doświadczenia traumatycznego, ponieważ porządkuje ona dalsze rozumienie. Klasyfikacja zaburzeń psychicznych DSM-5 (2015) definiuje je następująco: „ekspozycja na śmierć lub jej groźbę, poważne obrażenia lub przemoc na tle seksualnym”, którego doświadczamy bezpośrednio – dotyczy nas lub jesteśmy świadkiem takiego zdarzenia lub otrzymujemy informację, że traumatyczne zdarzenie przydarzyło się bliskiemu krewnemu / przyjacielowi lub jesteśmy regularnie (powtarzalnie) eksponowani na awersyjne szczegóły traumatycznych wydarzeń.
Do wspomnianej definicji często dodaje się także wzmiankę o zagrożeniu integralności psychicznej, jako niezwykle istotnej, do czego mi blisko, jednak zagłębianie się w ten obszar w kontekście artykułu, jest zbędne.

Dlaczego definicja jest istotna? Dlatego, że to ważne, by zrozumieć, co to znaczy doświadczyć traumy oraz, by podkreślić, że reakcje na traumę, o których dalej opowiem, dotyczą zdarzeń, które (w uproszczeniu) zagrażają zdrowiu i życiu. 

Ostre zaburzenie stresowe (ASD) i zespół stresu pourazowego (PTSD)

ASD (Ostre zaburzenie stresowe)

Wiele dzieci i wielu dorosłych, którzy w ostatnich dniach przybyły i przybędą do Polski doświadczyło traumy. Prawdopodobnie większość z nich doświadcza aktualnie tzw. ostrej reakcji na stres (ostre zaburzenie stresowe – ASD). To zdrowa (choć bardzo trudna) reakcja na traumatyczne doświadczenie. ASD jest odpowiedzią na silny stresor (lub stresory) i następuje bardzo szybko po zdarzeniu (bezpośrednio lub zaledwie kilka godzin po). Trwa co najmniej 3 dni i do około 4 tygodni. (za: Briere, Scott, 2020).
Ostre zaburzenie stresowe występuje co prawda w klasyfikacji zaburzeń psychicznych, natomiast jest wokół tego sporo znaków zapytania. Dlaczego? Bo ASD jest prawidłową, zdrową reakcją na traumę. Ustępuje samo i z reguły nie wymaga leczenia (choć w razie jakichkolwiek wątpliwości warto skonsultować się ze specjalistą).
Ostra reakcja na stres to normalna reakcja na całkowicie nienormalną sytuację, która nigdy nie powinna się wydarzyć.

Ważne, by znać objawy ostrej reakcji na stres. Nie rozróżniamy osobnych kryteriów dla dzieci i dorosłych, wiemy natomiast, że obraz ostrej reakcji na stres u dzieci różni się od obrazu u dorosłych.
Zgodnie z klasyfikacją DSM-5 (2015) objawy ostrej reakcji na stres dzielimy na 5 kategorii. 

  • Objawy natrętne: 
    • Nawracające, natrętne i dręczące wspomnienia traumatycznego wydarzenia (wydarzeń). U dzieci często objawia się poprzez powtarzające się zabawy, w których obserwujemy odtwarzanie traumatycznego doświadczenia (doświadczeń).
    • Nawracające, dręczące sny, których treść jest związana z traumatycznym wydarzeniem. U dzieci mogą występować przerażające sny, o treści trudnej do zidentyfikowania, różnorodne koszmary.
    • Reakcje dysocjacyjne (np. flashback), które powodują, że dana osoba zachowuje się tak, jakby ponownie doświadczała traumatycznych przeżyć. U dzieci może wystąpić ponowne odgrywanie urazu w formie zabawy.
    • Nasilone i przedłużające się cierpienie psychiczne występujące w przypadku narażenia na wewnętrzne lub zewnętrzne sygnały, które symbolizują lub przypominają traumatyczne wydarzenia
  • Obniżony nastrój
  • Objawy dysocjacyjne
    • Poczucie nierealności otoczenia lub samego siebie
    • Trudności w zapamiętaniu ważnych aspektów traumatycznego wydarzenia
  • Objawy unikania:
    • Próby unikania dręczących wspomnień, myśli lub uczuć dotyczących traumatycznego wydarzenia lub blisko z nim związanych
    • Unikanie czynników, które przywołują dręczące wspomnienia, myśli lub uczucia dotyczące traumatycznego wydarzenia
  • Objawy nadmiernej pobudliwości:
    • Problemy ze snem
    • Drażliwość i wybuchy gniewu
    • Nadmierna czujność
    • Problemy z koncentracją
    • Wzmożona reakcja na zaskoczenie

(za: APA,2015; Briere, Scott, 2020).

PTSD (Zespół stresu pourazowego)

Bardzo często, gdy myślimy o traumie i terapii traumy, mamy w swoich wyobrażeniach PTSD. Jego objawy są podobne do ASD, natomiast jest między nimi znacząca różnica.
PTSD wymaga leczenia, diagnozy i pomocy specjalisty (psychiatry oraz psychoterapeuty).  Diagnoza PTSD odbywa się minimum po miesiącu od zdarzenia/zakończenia doświadczeń traumatycznych. Zatem, jeżeli objawy ASD utrzymują się ponad miesiąc, jest to wskazanie do konsultacji psychiatrycznej.

Poniżej przedstawię Wam objawy zespołu stresu pourazowego. W klasyfikacji DSM-5 rozróżniamy osobne kryteria dla dzieci poniżej 6 roku życia oraz dla dzieci powyżej 6 roku życia i dorosłych.

Objawy zespołu stresu pourazowego u dzieci poniżej 6 roku życia na podstawie kryteriów diagnostycznych DSM-V (2015):

  1. Ponowne przeżywanie wydarzenia:
    • Powracające, natrętne wspomnienia
    • Powtarzające się koszmary senne o wydarzeniu
    • Retrospekcje, reakcje dysocjacyjne – dziecko reaguje tak, jakby brało udział w wydarzeniu
    • Silny, długotrwały stres po przypomnieniu sobie wydarzenia lub spotkaniu z bodźcem przypominającym
    • Silne reakcje fizjologiczne przypominające o traumie
  2. Unikanie:
    • Unikanie działań, miejsc, przedmiotów, rozmów, które przypominają o traumatycznym wydarzeniu
    • Wycofanie społeczne
    • Unikanie aktywności, które sprawiały przyjemność
    • Częste negatywne stany emocjonalne (nasilony lęk, wstyd smutek)
  3. Nadmierne pobudzenie (nadmierna reaktywność na bodźce)
    • Drażliwość, wybuchy złości.
    • Impulsywne, autodestruktywne zachowania
    • Nadmierna czujność, bycie w stanie ciągłej „gotowości”
    • Wzmożona reakcja na zaskoczenie
    • Trudności z koncentracja
    • Zaburzenia snu

Objawy zespołu stresu pourazowego u dorosłych, młodzieży i dzieci powyżej 6 roku życia na podstawie kryteriów diagnostycznych DSM-V (2015):

  1. Ponowne przeżywanie wydarzenia: 
    • Nawracające natrętne i dręczące wspomnienia traumatycznego wydarzenia (wydarzeń). U dzieci często objawia się poprzez powtarzające się zabawy, w których obserwujemy odtwarzanie traumatycznego doświadczenia (doświadczeń)
    • Nawracające, dręczące sny, których treść jest związana z traumatycznym wydarzeniem. U dzieci mogą występować przerażające sny, o treści trudnej do zidentyfikowania, różnorodne koszmary.
    • Reakcje dysocjacyjne (np. flashback), które powodują, że dana osoba zachowuje się tak, jakby ponownie doświadczała traumatycznych przeżyć. U dzieci może wystąpić ponowne odgrywanie urazu w formie zabawy.
    • Nasilone i przedłużające się cierpienie psychiczne występujące w przypadku narażenia na wewnętrzne lub zewnętrzne sygnały, które symbolizują lub przypominają traumatyczne wydarzenia
  2. Unikanie:
    • Unikanie działań, miejsc, przedmiotów, rozmów, które przypominają o traumatycznym wydarzeniu
    • Wycofanie społeczne
    • Unikanie aktywności, które sprawiały przyjemność
    • Częste negatywne stany emocjonalne (nasilony lęk, wstyd smutek)
  3. Niekorzystne zmiany w zakresie zdolności poznawczych i nastroju.
    • Poczucie nierealności otoczenia lub samego siebie
    • Trudności w zapamiętaniu ważnych aspektów traumatycznego wydarzenia (amnezja dysocjacyjna)
    • Zniekształcenia poznawcze, nieadekwatne poczucie winy
    • Nasilone negatywne stany emocjonalne 
    • Izolacja 
  4. Objawy nadmiernej pobudliwości:
    • Drażliwość, wybuchy złości.
    • Impulsywne, autodestruktywne zachowania
    • Nadmierna czujność, bycie w stanie ciągłej „gotowości”
    • Wzmożona reakcja na zaskoczenie
    • Trudności z koncentracja
    • Zaburzenia snu

(za: Briere, Scott, 2015).

WSPIERAĆ i NIE SZKODZIĆ.

Wiedza o ostrym zaburzeniu stresowym jest bardzo ważna. To taki czas, w którym nieodpowiednio prowadzone działanie, może znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia PTSD.
Ostra reakcja na stres, w dużym uproszczeniu, to czas, w którym mózg „układa” traumatyczne doświadczenie. Nie należy mu przeszkadzać. Nasz umysł posiada naturalne, wrodzone mechanizmy „samoleczenia” i z wieloma traumatycznymi doświadczeniami psychika dziecka wie, jak sobie radzić.
W literaturze przedmiotu, na szkoleniach, podkreśla się zagrożenia płynące z nieprawidłowo pokierowanej pomocy psychologicznej/psychoterapeutycznej.
I tu bardzo chcę to podkreślić: okres ostrego zaburzenia stresowego to NIE czas na psychoterapię.
To nie czas na zachęcanie do odtwarzania traumy.
Wiem, że zdarza się na tym etapie wpadać w pułapkę, „że przecież mówi się o tym, że nie można milczeć o tym, co trudne i należy zachęcać do rozmowy o traumie.”
Nie w trakcie ostrego zaburzenia stresowego.
Wszelkie próby zachęcania, (o zgrozo!) zmuszania do opowiadania o traumatycznym wydarzeniu, odtwarzania go, mogą być bardzo szkodliwe i zwiększyć ryzyko PTSD.

Dlaczego? Powtórne opowiadanie o traumatycznym wydarzeniu, może powtórnie traumatyzować i utrudniać przetwarzanie traumy.

Pojawia się zatem pytanie: czy to oznacza, że mamy za wszelką cenę unikać rozmawiania z dziećmi o ich doświadczeniach wojennych? Że gdy przyjadą do naszych domów, zaczną rozmawiać, mamy szybko zmienić temat? 

Nie. Tutaj ważne jest podążanie i empatia. Bycie z dzieckiem. Tu i teraz. To ma znaczenie.
Jeżeli dorosły, dziecko chce rozmawiać – rozmawiajmy. Jednak, nie wyprzedzajmy, nie dopytujmy, bądźmy z dzieckiem, akceptujmy i nazywajmy emocje. Ważne jest towarzyszenie.
Autentyczność.
Bycie obok.
To ma moc.

(I o tym więcej dalej)

Podsumowując o ASD i PTSD

Nie każde dziecko lub dorosły, który doświadczył wojny, rozwinie PTSD lub inne zaburzenie psychiczne.
Czas ostrej reakcji na stres to nie jest czas na psychoterapię.
Doświadczanie ASD nie wymaga pomocy specjalisty – wymaga obecności drugiego człowieka, wsparcia. 

Natomiast (i mam poczucie, że mamy tutaj sporo nieporozumień) nie oznacza to, że przez pierwszy miesiąc dzieci i dorośli nie mają korzystać z pomocy specjalistycznej, że nie mamy być czujni.
Czas ostrego zaburzenia stresowego, tak, jak pisałam, jest zdrową reakcją, ale jest także trudne w doświadczaniu – ważne by zwracać uwagę, jak dziecko/nastolatek je przeżywa, czy rozumie reakcję i być, wspierać, towarzyszyć.

Natomiast istotna jest jednoczesna obserwacja stanu psychicznego, zebranie wywiadu (z opiekunem!), czy dziecko leczy się psychiatrycznie lub czy wcześniej się leczyło, czy ma leki, które zażywało.
Ważne jest pytanie (dziecka/nastolatka) o samopoczucie, o myśli rezygnacyjne i myśli samobójcze (gdy dziecko zgłasza myśli samobójcze, kierujemy je na pilną konsultację do lekarza psychiatry dzieci i młodzieży).

Tak, jak badamy, sprawdzamy stan zdrowia fizycznego, tak i pytajmy o samopoczucie i objawy w zakresie zdrowia psychicznego. 

Bądźmy obecni i bądźmy czujni.

Wspomnienia wojenne to wspomnienia, których nie powinien mieć nikt. NIGDY.
Nigdy nie powinno mieć takich wspomnień dziecko. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ucieczka, przebywanie w schronie, bombardowanie, widok śmierci, ran to obrazy, które zostaną w pamięci.
Ważne, byśmy zdali sobie także sobie sprawę, że pomimo tych doświadczeń, możemy sobie z nimi poradzić, przejść przez nie, nie rozwinąć zaburzeń psychicznych.
Nawet jeżeli jesteśmy dziećmi.

To, w jaki sposób i czy poradzimy sobie z doświadczeniem traumatycznym, zależy to od wielu czynników.

Na część z nich nie mamy wpływu, ale na część z nich mamy wpływ.
Nasze wsparcie i działanie ma znaczenie.
I o tym, co ma znaczenie, w kontekście wspierania dzieci i młodzieży, przeczytacie w dalszej części. 

Jak wspierać dzieci z Ukrainy ?

Po pierwsze: bezpieczeństwo i stabilizacja.

Najważniejszą pomocą dla osoby z doświadczeniem wojny jest…zapewnienie jej bezpieczeństwa i zaspokojenie podstawowych potrzeb. 

Bez względu na to ile ma lat.
To, że pomagamy, to że wielu z nas przyjęło dzieci z Ukrainy do swojego domu, pod swój dach, zapewniło im bezpieczne i domowe warunki, realnie wpływa na ich życie – znacząco zwiększa szansę na zniwelowanie konsekwencji psychologicznych wojny.

Poczucie bezpieczeństwa to podstawowa potrzeba każdego z nas.
Dzieci potrzebują jej szczególnie dużo. Od tego zależy ich zdrowie psychiczne. 

Wojna znacznie naruszyła bezpieczeństwo. 

Nie można zdrowieć, bezpiecznie przetwarzać traumy, jeżeli jesteśmy w centrum traumy.
Nie można zdrowieć, gdy nie mamy poczucie bezpieczeństwa i nasze podstawowe potrzeby nie są zaspokojone – u dołu każdej pomocy jest bezpieczne miejsce do spania/mieszkania, jedzenie, picie – zadbanie o podstawowe potrzeby. 

Wsparcie, empatia i słuchanie

Gdy zapewnimy poczucie bezpieczeństwa, bardzo ważne jest pokazanie wsparcia. Dopytanie o potrzeby.
I tak, jak zadajemy to pytanie dorosłym, tak warto zapytać dzieci i nastolatków.

Jak to zrobić? Np.
„Wiem, że jesteś w nowym miejscu i jest Ci trudno. Czy jest coś czego potrzebujesz?”
„Chciałabym, żebyś wiedział, że jestem tu z Tobą i z Twoją rodziną. Czy jest coś, co może Ci pomóc tutaj być?

„Za Tobą długa i trudna droga. Jesteś w Polsce i jesteś już bezpieczny. Ja jestem tutaj z Tobą i Twoją rodziną. Spójrz – mam kosz pełen przytulanek – czy chciałbyś jakąś zabrać ze sobą?”

Będąc przy pluszakach : gdy mamy możliwość, korzystajmy z tego, co dziecięce. To zbliża. 

np. „Cześć, tu Miś Tolek. Tolek chciałby zapytać, czy czegoś potrzebujesz/ czy chciałbyś go przytulić/ położyć go na swojej poduszce?”

Tak. Możemy się spotkać z różnymi odpowiedziami i ważne, by każdą przyjąć.
Możemy się spotkać z dziecięcą odpowiedzią „Chciałabym Misia”, „Lubię rysować”, „Chciałbym pić”. Czasami to będzie: „Chcę wysłać babci zdjęcie z nowego miejsca”.

Możemy się także spotkać z tym, co trudne. „Chciałbym, żeby mój tata przyjechał”.
I wówczas, ważne, by przyjąć te emocje, być i „nie zaklepywać”.
„Tęsknisz za swoim tatą i chciałbyś, żeby tutaj był. To bardzo trudne i smutne. Nie jestem w stanie sprawić, by twój tata tutaj przyjechał, ale jestem przy Tobie i chcę Cię wysłuchać”.

Czasami najcenniejsze co możemy dać, to towarzyszenie…

Może się zdarzyć, że dzieci nie będą chciały naszego towarzystwa. Powiedzą: „Chcę być sam” ,„Chcę być tylko z mamą”. To ok. To potrzeba i ważne, by o nią zadbać (z uważnością, czy „Chcę być sam” nie jest przedłużającą się izolacją).

Kiedy pytamy o wsparcie, potrzeby, pojawia się „problem” – język (oczywiście, gdy wspierającym jest osoba z Polski).
Owszem, gdy nie znamy języka trudniej jest pomagać.
Jednak brak znajomości ukraińskiego nie wyklucza wsparcia. Można skorzystać z translatora, można nauczyć się bazowych pytań – w social mediach znajdziemy aktualnie mnóstwo materiałów, które uczą podstawowych zwrotów.
Można po prostu…być.
Towarzyszyć. 

Wspólnie napić się herbaty, coś narysować, podarować misia.
Słuchać po ukraińsku, odpowiadać po polsku.
Używać języka ciała. 

Autentyczność i bycie to nie tylko słowa.

Z resztą nie zawsze dzieci (i dorośli) potrzebują porozmawiania. 

Czasami potrzebują pobawienia się kukiełkami, porysowania i to może być najbardziej pomocna czynność na tu i teraz.

Troska o potrzeby dziecka i rodzica

O podstawowe potrzeby dziecka troszczy się rodzic. Pamiętajmy, że mówimy o sytuacji, w której rodzic opiekujący się dzieckiem, być może kilka dni uciekał przed wojną, doświadcza objawów ostrej reakcji na stres.

Jeżeli rodzic nie jest zaopiekowany, nie zaopiekuje się dzieckiem. Obrazuje to, często przytaczana metafora maski z tlenem w samolocie. Najpierw maskę zakłada rodzic, potem dziecko.
Dziecko bez rodzica nie poradzi sobie.

Największą pomocą dla dziecka jest wsparcie rodzica. Ważne, by pytać o samopoczucie, o potrzeby opiekuna. Ważne, by w razie potrzeby, kryzysu, maksymalnie wesprzeć w opiece nad dzieckiem.

To my – dorośli jesteśmy regulatorami dziecka. Najważniejszym regulatorem jest rodzic. 

Zdarza się, że po znalezieniu się w bezpiecznym miejscu, zaspokojeniu podstawowych potrzeb, osoba w ostrym stresie, w kryzysie, zapomina o podstawowych potrzebach. To aspekt, który często nam umyka.
Pytanie: Co dziś jadłeś? Czy masz potrzebne leki? Czy potrzebujesz środków higienicznych? Czy masz ubrania?  Czy masz myśli, emocje, zachowania, których nie rozumiesz/z którymi nie możesz sobie poradzić? Czy chciałabyś o coś zapytać? Czy potrzebujesz rozmowy?

To ważne pytania.

Pozwól przeżywać. „Każda emocja jest ważna”. „To ok, co czujesz”. „Płacz jest zdrowy”.
NORMALIZACJA ma znaczenie.

Na początku artykułu pisałam o znaczeniu wiedzy na temat ostrej reakcji na stres. Pomaga to nam- dorosłym opiekującym się dziećmi rozumieć ich zachowanie, reakcje – przyjąć je i akceptować. Jak wiecie, możemy się spotkać z wieloma różnymi zachowaniami, emocjami.
Czasami to będzie odtwarzanie doświadczeń w zabawie, czasami drażliwość, czasami zaobserwujemy, że dziecko przez 30 min bazgroli bez celu, czasami dostrzeżemy regres (np. ssanie kciuka). To wszystko ma prawo się dziać w czasie ostrej reakcji na stres. 

I dla dzieci ważne jest NORMALIZOWANIE.

Pod pojęciem normalizowanie, nie mam na myśli szczegółowego zagłębiania się w objawy ASD, a komunikat „To, co czujesz jest w porządku”.

Chodzi o nazwanie i przyjęcie tego, co się dzieje tu i teraz.

Dla wielu dzieci emocje, myśli, których doświadczą, będą podwójnie trudne, ponieważ będą niezrozumiałe, inne, nowe, intensywne.
Możemy okazać wsparcie w następujący sposób:
„To naturalne, że potrzebujesz teraz płakać. Płacz Ci pomaga. (I dalej wyjaśnienie dla starszych dzieci) Pomaga pozbyć się napięcia, którego jest w tobie bardzo dużo”
„Wiem, że dostrzegasz, że więcej się złościsz, masz ochotę rzucać kredkami. To zrozumiałe. Kiedy doświadczamy, czegoś, co jest bardzo trudne, jest w nas bardzo dużo trudnych uczuć”

„Usłyszałam, ze martwisz się tym, że pomaga Ci rysowanie wojny. To sposób, który Cię wspiera. Gdy widzieliśmy wojnę, rysowanie jej pomaga nam poradzić sobie z tym wspomnieniem”.
Warto także dodać: „Jeżeli będziesz się czymś martwił, pojawi się w tobie uczucie, myśl zachowanie, którego nie rozumiesz – przyjdź do mnie. Chcę Cię słuchać i pomóc Ci zrozumieć, co się dzieje”

RYSOWANIE i ZABAWA! Przyzwolenie na przeżywanie.

Dzieci mają dodatkowy zasób wspierający w zdrowym przetwarzaniu doświadczenia traumatycznego oraz w radzeniu sobie ze stresem. To rysowanie i zabawa.
Kredki, blok to, w moim odczuciu, przedmioty podstawowej potrzeby. One naprawdę wspierają i pomagają w przetwarzaniu traumy. Ważne, by zapewnić dziecku możliwość rysowania, gdy ma na to ochotę.
Wspierające będzie także dostarczenie maskotek, kukiełek – często dzieci, by przetworzyć traumę odtwarzają przy ich pomocy wydarzenia. 

Wiem, że się powtarzam, ale to na tyle ważne, że wolę to podkreślić dwa razy za dużo, niż za mało: nie zachęcamy do rysowania wojny, nie aranżujemy zabaw w „to co widziałeś” – dziecko wie czego potrzebuje. Zachęcanie do rysowania trudnych doświadczeń może mieć funkcję podobną do zachęcania do odtwarzania.
Stwarzamy dzieciom warunki do rysowania, do zabawy i towarzyszymy w tym, co dziecko spontanicznie robi.
Możemy spotkać się z trudnymi dla nas rysunkami- zobaczymy obrazek kogoś, kto nie żyje, jest zraniony, sceny wojenne, czy moment, gdy dziecko było w schronie.
To tak ważne, by tego nie oceniać, nie zabraniać, nie reagować gwałtownie – dziecko tego doświadczyło i przetwarza wydarzenie w zdrowy, dziecięcy, dostępny dla siebie sposób.

Powyżej napisałam o wspierających właściwościach zabawy i rysowania.
Chcę podkreślić aspekt, który wydaje mi się bardzo ważny: dziecko ma być dzieckiem.
To, co możemy zrobić to pozwolić dzieciom być dziećmi i stworzyć im ku temu warunki.
Najważniejszą aktywnością dziecka jest zabawa.
Plac zabaw, rysowanie, wygłupy, kontakt z rówieśnikami, układanie klocków, dużo aktywności na świeżym powietrzu.
Dziecięca ZWYCZAJNOŚĆ ma moc.

Rozmowa

W poprzednim artykule (link tutaj) dużą część poświęciłam rozmowie i temu, jak rozmawiać. Zachęcam Was, by do niego wrócić. Wiele z przedstawionych tam informacji będzie aktualnych.
Wspierając dzieci z doświadczeniem wojny, otwartość na rozmowę ma znaczenie.
Z uważnością, że tutaj, nie wypytujemy, nie zaczynamy tematu – towarzyszymy i dajemy sygnały, że jesteśmy.
Ważne, byśmy opierali się o tu i teraz, zwracali uwagę na katastrofizację, przedstawiali fakty (a nie kłamstwa) dostosowane do wieku rozwojowego dziecka i przekazywali je w sposób maksymalnie bezpieczny.

Istotne jest przyzwolenie i podkreślenie, że chcemy rozmawiać, jeżeli dziecko tego potrzebuje i chcemy słyszeć oraz odpowiadać na jego pytania.
Do powyższych wskazówek dodam jeszcze jedną.

Znaczenie ma także
PODKREŚLANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI DOROSŁEGO.
Dzieci, które są w nowym miejscu, czują się zagrożone, straciły swój dom, mają poczucie braku kontroli, mogą mieć w głowie mnóstwo pytań o to, co dalej. Podejrzewam, że dorośli będą mieli w głowie te same pytania. Wielu z nich jest na etapie ”ucieczki od zagrożenia”.
Mogą pojawić się pytania:
„Czy my tu będziemy zawsze mieszkać?” „A co teraz z nami będzie?” „Z czego będziemy żyć?” „Skąd weźmiemy pieniądze na mieszkanie?” – to nie są dziecięce problemy. To problemy dorosłego i ważne, by zaznaczać ten aspekt.
„Rozumiem, że martwisz się tym, gdzie będziemy mieszkać. Na ten moment mamy pokój u Pani Zosi. O kolejne miesiące zatroszczę się ja. Jestem dorosła, wiele razy sobie poradziłam z trudnymi momentami i wierzę, że zadbam o dobre miejsce dla nas”.
„Słyszę, że pytasz, czy będziecie mieć pieniądze na mieszkanie. Chcę Ci powiedzieć, że jesteś w otoczeniu dorosłych ludzi, którzy chcą pomóc Tobie i Twojej mamie. Ekipa dorosłych, z twoją mamą na czele, ma już kilka pomysłów na to, co zrobić, byście mogli zostać w tym mieszkaniu tak długo, jak będziecie potrzebować.”

Wyeliminowanie obrazów wojny. Uważność na treści, z którymi dziecko ma styczność.

Obrazy wojny w telewizji, informacje o kolejnych bombardowaniach. To obrazy, informacje, z którymi dzieci z doświadczeniami wojny absolutnie nie powinny mieć styczności. Mogą powtórnie traumatyzować.

Istotne jest także zwrócenie uwagi na inne treści, z którymi dzieci mają styczność.
To ok, by dzieci oglądały bajki (oczywiście będące w odpowiednim wieku i dostosowane do wieku), natomiast zwróćmy uwagę, co to za bajki. Wiemy, że animacje są różne. I książki są różne. Zanim zdecydujemy się włączyć cokolwiek w TV, dać książkę do poczytania, powinno być to sprawdzone. Czasami bajka jest wartościowa, natomiast są w niej momenty, kiedy np. bohaterom burzy się dom. Potrzeba ogromu uważności i czujności na treści, które pokazujemy dzieciom.

Pokazanie sprawczości i kontroli. Pytanie o zgodę.

Wojna to moment, w którym wiele jest poza naszym wpływem.
Uchodźcy mierzą się z doświadczeniem utraty kontroli nad życiem, nad światem.
Dzieci także, z dnia na dzień tracą bezpieczeństwo, ale i poczucie sprawczości.

Zadbanie o sprawczość, pokazanie wpływu ma znaczenie.
Jest na to wiele sposobów. Jednym z nich jest dawanie wyboru.
„Chcesz soku, czy wody?”

„Wybierz sobie z kosza maskotkę, która najbardziej ci się podoba.”

„Którą koszulkę chcesz założyć?”

Kolejnym niezwykle istotnym obszarem jest PYTANIE O ZGODĘ.  Czasami reagujemy impulsywnie, oczywiście w dobrej intencji, działając w oparciu o własne potrzeby i przekonania. Dziecko może chcieć i potrzebować inaczej. Pamiętajmy, by nie wyprzedzać i nie odbierać poczucia sprawczości.
„Czy mogę Cię złapać za rękę?”
„Czy chciałbyś, żebym Cię przytuliła?”
„Czy zgadzasz się, bym porysowała obok?”

Wielu z nas doświadczyło bardzo silnej reakcji emocjonalnej w poprzedni czwartek. Wówczas rozpoczęła się wojna. Obserwowaliśmy jak zmieniają się nasze emocje, jak z szoku przechodzimy w działanie, pomaganie.

Owszem, to różne pod względem złożoności sytuacje. Nikt z nas nie był w centrum wojny (a przynajmniej taki kontekst tutaj opisuję), natomiast dla dzieci, które jej doświadczyły, gdy emocje zmniejszą swoje nasilenie i pojawi się gotowość, pomaganie także może być wspierające.

Co może być pomocne? Napisanie listu dla dzieci, które przyjechały z Ukrainy, przygotowanie dla nich wstążeczek z flagą, ponowne podarowanie, czegoś czym możemy się podzielić na zbiórkę.

Powyższa propozycja nie jest pomysłem na „tu i teraz”, natomiast z czasem pomaganie, sprawczość i doświadczenie wspólnotowości może być wspierające.

Oczywiście i tutaj, przy każdym działaniu pytamy dziecko, co o tym sądzi i, czy ma ochotę.

Poczucie przynależności – ma moc

Kolejnym czynnikiem niezwykle wspierającym i jednocześnie wpływające na radzenie sobie z traumatycznymi doświadczeniami jest wsparcie społeczne i powiązane z nim poczucie przynależności. Dzieci trafiają w zupełnie nowe miejsce, uciekają ze swojego domu, zostawiają swój pokój. Wokół mają obcy język, obcych ludzi. Nie wiedzą, jak zostaną odebrane, gdzie jest ich miejsce na ziemi.
A każdy z nas potrzebuje czuć, że jest akceptowany i, że jest…chciany.
Potrzebuje czuć się częścią wspólnoty. Spotkałam się z określeniami: „To, że wywiesisz flagę Ukrainy lub przyczepisz sobie wstążeczkę do bluzki nie pomoże”. Czy oby napewno nie pomoże? Pomoże. To sygnały: chcemy Ciebie. Jesteśmy z Tobą. Jesteście częścią naszego świata.

Adaptacja. Ograniczenie zmian do minimum.

Gdy zostaną zaspokojone potrzeby, dziecko będzie miało swoje mikro miejsce na ziemi – nowy, tymczasowy lub stały dom, ważne, by zatroszczyć się o jego kontakt z rówieśnikami, o przynależność do grupy.
Bardzo wspierającym rozwiązaniem jest stworzenie przestrzeni, zadbanie o kontakt z dziećmi z Ukrainy.
I nie chodzi tutaj o podobne doświadczenia, tylko o ilość zmian. Pamiętajmy, że dzieci będą w zupełnie nowym środowisku. Nie tylko będą zmagały się z doświadczeniem wojny, z tęsknotą za bliskimi, za domem, ale będą także w procesie adaptacji do nowego miejsca.
Gdy dziecko adaptuje się do przedszkola, szkoły ważna jest metoda małych kroków oraz ograniczenie zmian do minimum.

Nowe miejsce, język, różnice kulturowe – to dużo.
Stąd rozwiązanie o tworzeniu małych grup dla dzieci z Ukrainy jest mi bardzo bliskie.
Rozwiązanie, by dzieci nie trafiały do placówki same, zatroszczenie się, by były w niej dzieci z Ukrainy, które będą towarzyszyć, wspierać językowo – również.
Uważam, że to ważne, by proces adaptacji dzieci z Ukrainy do przedszkola/szkoły był poprzedzony adaptacją do mniejszej grupy, z którą będzie w nowej placówce.

Wiem, że nie zawsze to możliwe i że część dzieci już jest w przedszkolu/ w szkole. 

W tej sytuacji każde wsparcie ma znaczenie.
Każde działanie przeciwdziałające wykluczeniu jest ważne.
Co może pomóc?
Nauczenie się podstawowych zwrotów w języku ukraińskim, zapewnienie materiałów w ojczystym języku, wsparcie i informacja:

„Wiem, że mówimy w innych językach, ale chcę byś wiedział, że jestem tutaj dla Ciebie”.
-Zrobienie, wspólnie z dziećmi rysunku powitalnego, przypięcie do koszulek wstążeczek w niebiesko-żółtych barwach. Każdy gest, wysyłający informację „Dobrze, że jesteś”.

Cennym rozwiązaniem może być pomysł, by nauczyciele zadbali o kontakt rodziców i wsparli ich w zorganizowaniu spotkania z jednym, dwoma rówieśnikami z nowej grupy po szkole.
Wielu rodziców jest bardzo zaangażowanych w pomoc. Czasami wysłanie wiadomości, zapytanie: „Czy ktoś z Państwa byłby gotowy w najbliższą sobotę spotkać się z Olkiem na placu zabaw, by dzieci mogły się lepiej poznać, a Olek poczuł się bezpieczniej?”
…to pierwszy krok.

…to ważne.

W tym ostatnim akapicie, chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden niezwykle ważny aspekt.
Pisząc ten artykuł skupiam się na doświadczeniach wojennych i wsparciu dzieci z Ukrainy.
Jednak, nie zapominajmy o dzieciach z Rosji i Białorusi, które również są wśród Nas.
Wiem, że bardzo potrzebują wsparcia, uważności, rozmowy.
Wiem, że dla wielu dzieci (i dorosłych oczywiście także) z Rosji i Białorusi to bardzo trudny czas. Wiele z nich rozumie, co się dzieje.
Rozumie, że prezydenci ich krajów podjęli decyzję o zaatakowaniu Ukrainy, że ich koledzy i koleżanki musieli uciekać ze swojego kraju.
Wstydzą się, cierpią, czują się wykluczone, spotykają się z obwinianiem.
Otoczmy ich ciepłem i pomocą.
Bądźmy czujni.
Bądźmy blisko.

Podsumowanie

Długo mogłabym pisać i o skutkach doświadczeń traumatycznych i o możliwościach wsparcia.
To materiał na książkę i wiem, ze ten artykuł nie wyczerpuje całej wiedzy dotyczącej traumy i wyczerpuje zaledwie część możliwości i pomysłów, które mogą wspierać dzieci w radzeniu sobie z doświadczeniem wojny.
Starałam się zebrać najważniejsze (w moim odczuciu) informacje i zostawić Wam kilka oddziaływań, które możemy wprowadzić, jako rodzice dzieci z Ukrainy, osoby, które goszczą rodziców i dzieci, nauczyciele, specjaliści i jako społeczeństwo.
Gdybym miała zostawić najważniejsze myśli na koniec, to w głowie przyświecają mi takie:

Dziecko ma być dzieckiem.
Gdy nie wiemy, jak zadziałać, pamiętajmy: wspierające jest stworzenie warunków do bycia dzieckiem.

Gdy nie wiemy, jak zadziałać, coś nas niepokoi, czujemy się przytłoczeni – poprośmy o pomoc DLA SIEBIE.
Zadzwońmy na infolinię, zgłośmy się do punktu interwencji kryzysowej, skorzystajmy z usług osób, wspierających osoby z Ukrainy i pomagającym Pomagaczom.
Zasięgnijmy informacji, dbajmy o wsparcie.

Podstawą pomocy dziecku jest wyedukowany i zaopiekowany rodzic.
Podstawą pomocy rodzinie z Ukrainy jest wyedukowany i zaopiekowany POMAGAJĄCY.
Dbajcie o siebie,
Korzystacie ze wsparcia i edukacji.

Źródła, z których korzystałam:

American Psychiatric Association (2015). Kryteria Diagnostyczne z DSM- 5. Wrocław: Edra&Partner.

Briere J.N., Scott C. (2020) Podstawy terapii traumy. Diagnoza i metody psychoterapeutyczne. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Kołakowski A. (red.). (2020) Psychoterapia poznawczo-behawioralna dzieci i młodzieży. Przewodnik praktyka. Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Jerzak M. (red.). (2022) Zaburzenia psychiczne i rozwojowe dzieci, a szkolna rzeczywistość. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN

Rothschild B. (2014) Ciało pamięta. Psychofizjologia traumy i terapia osób po urazie psychicznym. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Yohani S. (2015) Applying the ADAPT Psychosocial Model to War-Affected Children and Adolescents. https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/2158244015604189 (dostęp: 3.03.2022)

Komentarze (4)

  1. Wiele osób często latami nie orinetuje się że ma depresję albo stany depresyjne. Wmawiają sobie, ze jest to smutek, ze po prostu tak mają, ze jest to jedynie chwilowe obniżenie nastroju.

    Często jednak depresji nie można wyleczyć domowymi sposobami. Sport, wsparcie rodziny, odpowiednia suplementacja są ważne, ale nie są w stanie zastąpić rozmowy z psychologiem czy psychoterapeutą. Obecnie takie terapie są dostępne bez większego problemu, tak wiec moimz zdaniem warto jest skorzystac z możliwości.

  2. Wiele osób często latami nie orinetuje się że ma depresję albo stany depresyjne. Wmawiają sobie, ze jest to smutek, ze po prostu tak mają, ze jest to jedynie chwilowe obniżenie nastroju.

    Często jednak depresji nie można wyleczyć domowymi sposobami. Sport, wsparcie rodziny, odpowiednia suplementacja są ważne, ale nie są w stanie zastąpić rozmowy z psychologiem czy psychoterapeutą. Obecnie takie terapie są dostępne bez większego problemu, tak wiec moimz zdaniem warto jest skorzystac z możliwości. Przynajmniej tak się to wydaje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.